Dzwoneczek wydawał się trudny, ale całkiem szybko się go robi. Moja jedyna bolączka to usztywnienie tego cuda. Spróbowałam to zrobić tak jak gwiazdki frywolitkowe, czyli lakierem do włosów i oto efekt.
Niezbyt równo mi to wyszło, i na takie przestrzenne ozdoby trzeba czegoś silniejszego. Następnym razem spróbuję usztywnić tak, jak podaje to Janeczka na swoim blogu http://janeczkowo.blogspot.com/2013/11/troche-tak-troche-inaczej.html?showComment=1384285720567#c6172757473448974362 , czyli masą lukrową. Może będzie się lepiej prezentować? Jej dzwoneczek, bombki, gwiazdki, aniołki i inne ozdoby są takie równiutkie i piękne że oczu nie można oderwać. Też bym chciała takie cuda umieć na szydełku robić. Niestety na razie szydełkiem nie za bardzo władam, może kiedyś, jak się podszkolę.
Przecudny dzwonek stworzyłaś:) marzy mi się poznanie tej techniki. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńnooo fajny dzwoneczek :))))
OdpowiedzUsuń